Piłka nożna

Od „szumowin z Leeds” do Premier League. Dziś są na ustach całego świata

Pięciu właścicieli, 15 menedżerów i 16 lat później – Leeds United wróciło do angielskiej Premier League, głównie dzięki jednej osobie: Marcelo Bielsie. Przedstawiamy (nie)chlubną historię drużyny, która dziś jest na ustach całego piłkarskiego świata.

Leeds United otrzymało kilka pseudonimów, w większości pozbawionych szacunku. Brian Clough, uważany za jednego z najlepszych trenerów w historii Anglii , gardził „Brudnym Leeds”. Brytyjski tabloid Mirror ogłosił powrót „szumowiny z Leeds”, kiedy ostatni raz drużyna awansowała do najwyższej ligi, w 1990 roku. Nieco ponad dekadę później, po tym, jak The Whites spadli w otchłań, „robić Leeds” stało się frazą opisującą upadek tego klubu.

Teraz jednak Leeds United jest powszechnie lubiane; dotyczy sposobu, w jaki grają. Nazywają to „Piłką Bielsy”. To trafne sformułowanie – trudno sobie wyobrazić Leeds sięgające gwiazd bez genialnego argentyńskiego trenera.

Jak ujął to felietonista Guardiana: „Bielsa jest poważny, nieśmiały i rozsądny. Po latach prawdziwego szaleństwa, to doskonałe połączenie”.

Jakie były te „lata prawdziwego szaleństwa”? Jest cała strona angielskiej Wikipedii, zatytułowana „Doing a Leeds” (pol. Robić Leeds), poświęcona temu zagadnieniu.

„Robić Leeds”

Aby zrozumieć, dlaczego powrót Leeds do Premier League jest postrzegany jako tak wielkie wydarzenie, nie tylko kibiców z Yorkshire, ważne jest, aby zrozumieć historię i tło klubu. To opowieść, gdzie wybujałe ambicje przerodziły się w lekkomyślność.

Leeds to mistrzowska drużyna z lat 70. i 80., która po chwilowych problemach odzyskiwała chwałę w latach 90. Kiedy Premier League zaczynała się stawać tym, co znamy obecnie (kilkunastomilionowa widownia przed TV przy okazji pojedynczego meczu, gigantyczny wpływy z tytułu praw telewizyjnych), w połowie lat 90. Leeds było jedną z najmocniejszych drużyn – Liverpool stanowił blady cień tego, co zrobił z drużyną w ostatnich latach Jurgen Klopp, Arsenal wciąż kwitł pod wodzą Arsena Wengera, Spurs byli kompletnie niezauważalni, a era Romana Abramowicza jeszcze się nie rozpoczęła w Chelsea.

Leeds rutynowo kończyło rozgrywki w pierwszej piątce pod koniec lat 90., kwalifikując się do europejskich pucharów i produkując mnóstwo utalentowanych graczy, mając zarazem bardzo rozwinięty system młodzieżowy, którego „produktami” byli tacy piłkarze jak Harry Kewell, Allan Smith, czy Jonathan Woodgate.

Aby zwiększyć konkurencyjność zespołu, prezes klubu Peter Ridsdale pożyczył 60 milionów funtów, licząc że dług uda się spłacić dzięki występom w Lidze Mistrzów. Leeds United rozpoczęło transferową ofensywę, która okazała się początkiem końca. Do zespołu przyszli Olivier Dacourt z Lens, Rio Ferdinand z West Hamu, Mark Viduka z Celticu, Dominic Matteo z Liverpoolu oraz Robbie Keane z Interu, którzy łącznie kosztowali 48,5 miliona funtów.

The Whites osiągnęli szczyt w latach 2000-01, docierając do półfinału Ligi Mistrzów i odpadając z Valencią.

W kolejnym sezonie jednak nie awansowali do Champions League, co spowodowało ogromną wyrwę w klubowej kasie.

Rozpoczęła się masowa wyprzedaż sowicie opłacanych gwiazdorów, a według raportu BBC, klub sprzedał nawet swój plac treningowy i stadion.

Klub, który wygrał ligę w latach 1991-92, osiągnął dno w 2007 roku i po raz pierwszy spadł do trzeciej ligi.

Początek El Loco

Jesienią 2004 roku, kiedy Leeds musiało sprzedać swój stadion, aby utrzymać się na powierzchni, argentyński trener był u progu swojego największego triumfu. W tym roku Marcelo Bielsa poprowadził Argentynę do olimpijskiego złota, co dodało wagi jego rosnącej reputacji.

Nazywali go El Loco, po hiszpańsku „zwariowany” – ale było to bardziej w tonie szacunku niż jako obraza. Bielsa w wieku 25 lat zaczął trenować i przejął zespół Uniwersytetu w Buenos Aires. Od tego czasu powstały historie, które tworzą legendę tego „zwariowanego” trenera.

Magazyn FourFourTwo podał, że jako trener Buenos Aires Bielsa zbadał 3000 zawodników, zanim wybrał dwudziestoosobowy skład. Później, jako trener młodzieżowej drużyny argentyńskiego klubu Newell’s Old Boys, jego pierwszym zadaniem była rekrutacja zawodników z regionu. Podzielił więc mapę kraju na 70 sekcji i na każdym przeprowadził próby. Bielsa, który boi się latać, przejechał swoim fiatem około 5000 mil w ciągu trzech miesięcy, aby wziąć udział w każdej próbie selekcyjnej.

Jak podaje magazyn Sport, podczas jednego z takich procesów w 1985 roku Bielsa zapukał do drzwi rodziny o drugiej w nocy i zapytał rodziców, czy może zobaczyć nogi ich 13-letniego syna. „Wygląda jak piłkarz” – powiedział rodzicom chłopca Bielsa, i zgodził się podpisać z nim kontrakt. Tym nastolatkiem był Mauricio Pochettino, przyszły 20-krotny reprezentant Argentyny i menedżer Tottenham Hotspur.

Bielsa jest uważany za jednego z pierwszych menedżerów, który zajął się analizą przeciwników, używając przy tym komputerów do analizy meczów. Pisarz piłkarski Jonathan Wilson zauważył, że „od czasu późnych latach pięćdziesiątych i wczesnych sześćdziesiątych (czasy wielkiej reprezentacji Brazylii) żadna osoba z Ameryki Południowej nie miała takiego wpływu na futbol na świecie, jak Bielsa w pierwszej dekadzie XXI wieku”.

65-latek wzbudzał także wiele kontrowersji i wywoływał szereg skandali. W lipcu 2016 roku odszedł z pracy w Lazio zaledwie dwa dni po jej przyjęciu. Rok wcześniej rezygnował z trenowania Olympique Marsylia kilka minut po ostatnim gwizdku ich pierwszego meczu Ligue 1, a w Lille został zawieszony po zaledwie 13 meczach.

Potem nadszedł czas na Leeds.

Piłka Bielsy

O nietypowych zachowaniach Bielsy w Leeds pisano od czasu jego zatrudnienia w 2018 roku – od siedzenia na wiadrze na linii bocznej, po zmuszanie jego graczy do czyszczenia stadionu, a nawet szpiegowanie przeciwników. Ale żadna z nich nie wywarła tak wielkiego wpływu jak jego styl gry, zwany teraz „piłką Bielsy”.

Klasycznym przykładem „piłki Bielsy” był mecz Leeds-Stoke, gdzie jedna z bramek padła po 30 podaniach.

Podstawowa filozofia „piłki Bielsy” jest prosta: bezpośrednia, ofensywna gra, rozgrywana w wysokim tempie z zachowaniem posiadania piłki. Zawodnicy są szkoleni w zakresie wykorzystywania szerokości boiska i ciągłego obracania się, aby uzyskać przewagę liczbową na obszarze boiska, na którym piłka jest w ruchu. Podczas obrony zespół używa formacji 4-1-4-1, ale w ataku powraca do charakterystycznego dla Bielsy zestawienia 3-3-1-3.

Może się to wydawać proste, ale jak trudno jest wdrożyć ten styl, podsumował polski pomocnik Leeds Mateusz Klich, który powiedział Yorkshire Evening Post: „To wygląda trochę jak w wojsku. Taktyka, taktyka, taktyka. I wytrzymałość”.

Ta sama filozofia uczyniła również Athletic Bilbao (2011-2013) Bielsy jedną z najbardziej ekscytujących drużyn w La Liga, kiedy każdorazowo niepokoiła Barcelonę, Real Madryt i Atletico Madryt. „Piłka Bielsy” wywarła również wpływ na Pepa Guardiolę, którego mentorem był właśnie Bielsa. Guardiola uczynił ten styl jeszcze bardziej doskonałym, łącząc go z ideą futbolu totalnego Johanna Cruyffa.

Awans Leeds oznacza, że ​​Bielsa i Guardiola, guru i uczeń, spotkają się ponownie w przyszłym roku. I podobnie jak emocjonujące starcia Bilbao-Barca, tak teraz Leeds-City automatycznie wydarzeniem, o którym będzie mówić cały piłkarski świat.

Źródło: indianexpress.com/Opracowanie własne
Grafika na stronie tytułowej: Kolumna Sportowa©

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: