Motosport

To najlepsza i najszybsza liga świata! Startuje żużlowa PGE Ekstraliga [ZAPOWIEDŹ]

Kibice żużla w końcu się doczekali! W piątek, 12 czerwca startuje PGE Ekstraliga. O tytuł drużynowego mistrza Polski powalczy osiem drużyn, z czego w prawie każdej możemy zobaczyć gwiazdy światowego formatu. Kto okaże się najlepszy – Unia Leszno z Pawlickim i Sajfutdinowem, Włókniarz Częstochowa z Doylem i Holtą, a może Stal Gorzów, którą reprezentować będzie indywidualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik?

Najlepsza i najszybsza liga świata, jak eksperci oceniają PGE Ekstraligę, miała rozpocząć się w kwietniu. Wszystkie plany wzięły jednak w łeb przez pandemię koronawirusa. Władze PGE Ekstraligi doprowadziły jednak do startu sezonu 2020 – powstał specjalny regulamin, który po zaakceptowaniu przez rząd pozwolił rozpocząć przygotowań.

Tytułu Mistrza Polski broni Fogo Unia Leszno. W tej drużynie sytuacja była o tyle ciekawa, że aneksów do umów nie chcieli podpisać liderzy zespołu, Piotr Pawlicki i Rosjanin Emil Sajfutdinow. Koniec końców doszli jednak do porozumienia z władzami klubu, mimo iż wcześniej prezes Piotr Rusiecki mówił, że w przypadku Rosjanina nie ma dla niego miejsca. Z drużyny odszedł także Jarosław Hampel, który w ramach wypożyczenia trafił do Motoru Lublin. Według bukmacherów i kespertów, Unia jest najmocniejszą drużyną w lidze i faworytem rozgrywek.

W walce o tytuł na pewno będzie się liczyć również Eltrox Włókniarz Częstochowa. Ich szeregi zasili tacy żużlowcy jak Australijczyk Jason Doyle i Norweg z polskim obywatelstwem Rune Holta. Jednak zespół z Częstochowy reprezentują także inni, uznani w świecie speedwaya żużlowcy – Szwed Fredrik Lindgren, Duńczyk Leon Madsen (najlepiej punktujący poprzedniego sezonu) i Paweł Przedpełski. Bez wątpienia zespół spod Jasnej Góry dysponuje wystarczającym składem, aby bić się o tytuł.

Wiele po nadchodzącym sezonie mogą oczekiwać również fani Stali Gorzów. Bartosz Zmarzlik (indywidualny mistrz świata z 2019 roku), Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak czy wreszcie nowo nabyty Duńczyk Niels Kristian Iversen – tych nazwisk kibicom „czarnego sportu” przedstawiać nie trzeba. Gorzowianie to kolejny mocny kandydat do walki o mistrza.

Do ciekawej wymiany doszło natomiast w MrGarden GKM Grudziądz. Największa gwiazda zespołu – Szwed Antonio Lindbaeck przeniósł się do Falubazu Zielona Góra, zaś jego miejsce zastąpił tyleż legendarny, co kontrowersyjny Duńczyk Nicki Pedersen. Zespół żółto-niebieskich bez wątpienia ma solidny skład i przy odrobinie szczęścia mogą sprawić wiele kłopotów faworytom.

Trzon zespołu został natomiast utrzymany w Falubazie Zielona Góra, którego barwy w dalszym ciągu będą reprezentować Patryk Dudek, Piotr Protasiewicz, Duńczyk Michael Jepsen Jensen i Słowak Martin Vaculik. Utytułowaną drużynę wzmocni także wspomniany wcześniej Lindbaek, a także Czech Jan Kvech i Duńczyk Jonas Jeppesen. Eksperci przewidują, że zielonogórzanie powinni skupić się bardziej na walce w środku stawki niż rywalizacji o mistrza, jednak patrząc na skład, kibice Falubazu mogą być umiarkowanymi optymistami.

Z kolei spory ból głowy mogą mieć włodarze Betardu Sparty Wrocław, bowiem ich szeregi opuścili Czech Vaclav Milik i Jakub Jamróg, a nie wiadomo, jak wyglądać będzie przyszłość Maksyma Drabika, zawieszonego przez Polską Agencję Antydopingową.

Ciekawie z kolei prezentuje się zespół Motoru Lublin. Co prawda ekipę opuścili Brytyjczyk Robert Lambert i Szwed Andreas Jonsson (koniec kariery), jednak ich miejsce zastąpili Słoweniec Matej Zagar i Jakub Jamróg. Wzmocnieni wspomnianym wcześniej Hampelem lublinianie na pewno nie będą chłopcami do bicia.

Na koniec przedstawiamy chyba największą niewiadomą nadchodzącego sezonu, czyli beniaminka rozgrywek – ROW Rybnik. Zespół ze Śląska reprezentować będą Australijczyk Troy Batchelor, wspomniany Lambert, Łotysz Andrzej Lebiediew i Czech Vaclav Milik. Jeśli chodzi o zawodników z kraju to warto wyróżnić Kacpra Worynę i braci Mateusza i Michała Szczepaniaków, a przede wszystkim ostatni nabytek rybnickiego klubu – dwukrotnego drużynowego mistrza świata Adriana Miedzińskiego. Jednak zarówno eksperci, jak i bukmacherzy są bezlitośni – według nich ROW jest najsłabszą drużyną.

Rozgrywki zainauguruje spotkanie Betardu Sparty Wrocław z Motorem Lublin – 12 czerwca (początek o godz. 18:00). Dwie i pół godziny później oczy kibiców speedwaya skierują się w kierunku Częstochowy, gdzie Włókniarz rywalizować będzie z MRGARDEN GKM Grudziądz.

Pierwsza rundę spotkań zakończy się w niedzielę, 14 czerwca meczami ROW Rybnik – FALUBAZ Zielona Góra (16:30) i MOJE BERMUDY Stal Gorzów – FOGO Unia Leszno.

Mecze inaugurujące PGE Ekstraligę 2020 odbędą się bez udziału publiczności, w nowym reżimie sanitarnym w związku z COVID-19.

Źródło:speedwayekstraliga.pl/Opracowanie własne
Fot. Lic. Shutterstock

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: