Motosport

Wiadomość, która wstrząsnęła F1. Sebastian Vettel odchodzi z Ferrari

Jedni uważają go za jeden z największych talentów F1 w historii, inni zaś dyskredytują jego cztery mistrzowskie tytuły podkreślając, że w tak kosmicznym samochodzie, jakim był Red Bull w latach 2010-2013, wyczynem byłoby ich nie zdobycie. Fakty są jednak następujące – Sebastian Vettel to najmłodszy mistrz świata w historii F1, zdobywca czterech mistrzostw świata z rzędu (!) (wyrównał tym samym wyczyn Juana Manuela Fangio z lat 50., ustępując tylko pięciu tytułom pod rząd Michaela Schumachera). Kontrowersyjny, momentami wręcz agresywny na torze, poza nim cichy i introwertyczny człowiek, dla którego media mogły by nie istnieć.

Czterokrotny mistrz świata w Formule 1 Niemiec Sebastian Vettel po zakończeniu obecnego sezonu opuści zespół Ferrari.

Decyzja została podjęta przez obie strony i obie czują, że to najlepsze rozwiązanie

– poinformowano.

Mówiło się, że zespół zaproponował Niemcowi obniżkę rocznego wynagrodzenia z 42 mln euro do… 12 mln euro. Vettel zapewnia, że nie poszło o pieniądze.

Najlepsze wyniki w tym sporcie wymagają harmonii ze wszystkich stron. Zespół i ja doszliśmy do wniosku, że współpraca po tym sezonie nie jest już wspólnym celem. Finanse nie miały znaczenia

– powiedział czterokrotny mistrz świata.

Warto w tym miejscu przypomnieć momentu chwały (i nie tylko) tego bardzo utytułowanego kierowcy.

Vettel w Formule 1 zadebiutował dzięki… Robertowi Kubicy. Ok, jest to może za duże uogólnienie, ale Niemiec swoje pierwsze Grand Prix F1 zaliczył w momencie, kiedy Polak odbywał przymusową rehabilitację po wypadku podczas GP Kanady. Był to czerwiec 2007 roku, a Vettel miał posadę kierowcy testowego w BMW Sauber. Sebastian zdobył w wyścigu 1 punkt, co zostało uznane za wielki sukces młodego zawodnika. Nie wiązał on jednak przyszłości z BMW, wiedząc że bardzo pewną pozycję mieli zarówno Kubica, jak i Nick Heidfeld. Postanowił więc opuścić stajnię z Hinwil i w sezonie 2008 jeździł już w barwach Red Bulla. Austriacki zespół miał gigantyczne aspiracje już wtedy, co potwierdziło zwycięstwo młodego Vettela podczas deszczowego GP Włoch. Niemiec ani na moment nie stracił kontroli w bardzo trudnych warunkach, pewnie wygrywając przed dużo bardziej utytułowanymi rywalami.

Vettel w kolejnym sezonie 2009 został już wicemistrzem świata, triumfując w czterech wyścigach. Rok później został najmłodszym mistrzem świata w historii. Wszystko rozstrzygnęło się wtedy w ostatnim wyścigu, a Niemiec wygrywając GP Abu Dhabi wyprzedził dotychczasowego lidera MŚ, Fernando Alonso. To był w ogóle ciekawy rok w Red Bullu, naznaczony przede wszystkim wewnętrzną walką w zespole między młodym i gniewnym Vettelem oraz doświadczonym, ale też znającym swoją wartość Australijczykiem Markiem Webberem. Idealnym przykładem ich rywalizacji jest video z GP Turcji 2010.

Nie są to jedyne przypadki, kiedy Vettel poważnie ścierał się innymi kierowcami, chociaż trzeba przyznać, że najczęściej do kontaktu dochodziło właśnie między dwoma kierowcami Red Bulla. W pewnym momencie napięcie między Vettelem a Webberem było naprawdę duże, jak np. podczas GP Malezji 2013, kiedy to Niemiec nie zastosował się do poleceń zespołu i wyprzedził Australijczyka, podnosząc ciśnienie szefostwu zespołu.

Rok 2013 był ostatnim mistrzowskim sezonem w dotychczasowej karierze Vettela. Trzeba przyznać, że Red Bull miał w ostatnich latach kosmiczny bolid, zaprojektowany przez inżyniera-geniusza Adriana Newey’a. Samochód jednak był taki sam zarówno dla Vettela, jak i Webbera. Za każdym razem lepszy okazywał się być Niemiec, a we wspomnianym 2013 roku pokonał Webbera o.. 198 pkt.

W kolejnym Niemiec zajął już 5 miejsce w Mistrzostwach Świata, nie nawiązując do dominacji z lat 2010-2014. Dlatego urodzony w Heppenheim zawodnik postanowił od 2015 roku reprezentować barwy Ferrari, idąc tym samym śladem legendarnego Michaela Schumachera.

Pobyt w stajni z Maranello pozostawia na pewno u Vettela niedosyt. Został on co prawda wicemistrzem świata w 2017 i 2018 roku, natomiast nie przyszedł do Ferrari po to, aby zadowalać się drugimi miejscami, tak samo zresztą myślało szefostwo zespołu. Sebastian nie mógł pokonać Lewisa Hamiltona, więc „Czerwone Strzały” w 2019 roku postanowiły zatrudnić młodego i utalentowanego Charlesa Leclerc’a – na początek jako kierowca numer 2, obok doświadczonego mistrza. Z każdym kolejnym wyścigiem jednak to Monakijczyk wzmacniał swój autorytet, osłabiając przy tym pozycję Vettela. Według ekspertów rozstanie było nieuniknione i mówiło się o tym co od połowy poprzedniego sezonu, jak nie wcześniej.

Ciekawie prezentuje się również wizerunek i osobowość czterokrotnego mistrza świata. Vettel od zawsze stronił od mediów, nie ma konta ani na Twitterze, ani na Instagramie, ani na Facebooku. Jak kiedyś powiedział, „gdybym mógł, skasowałbym internet”. Według niego ludzie są uzależnieni od internetu. Dodatkowo, podobno bardzo skrupulatnie pisze SMSy, a w ogóle to bardziej preferuje pióro i kartkę papieru.

Jaka czeka przyszłość Vettela? Jeśli w ogóle uda się rozegrać ten sezon, to w przyszłym roku najprawdopodobniej zobaczymy go w barwach Mclarena albo Renault. W ogóle ta decyzja niesamowicie rozkręci karuzelę transferową, a składy ekip w przyszłym sezonie mogą być nie do poznania. A może Niemiec zdecyduje się zakończyć karierę? Jedno jest pewne, Vettel raczej nie będzie się przejmował tym, co myślą i mówią inni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: