Piłka nożna

Historia pewnej piosenki, która zawładnęła sercami kibiców. Fenomen „You’ll never walk alone”

Kibicowskie przyśpiewki kojarzą się głównie albo z niewybrednymi rymami obrażającymi przeróżne instytucje, albo z bardzo prostymi hasłami mającymi zagrzewać do boju sportowców. Fanom rzadko kiedy zdarza się śpiewać na stadionach np. o wsparciu czy nadziei. Wyjątkami są kibice m.in. FC Liverpoolu, Celticu Glasgow czy Borussii Dortmund. Co ich łączy? „You’ll never walk alone”, czyli niepozorny na pierwszy rzut oka utwór, który wyżej wymienione kluby zaadoptowały jako swój hymn (a Liverpool umieścił go nawet w swoim herbie). Dlaczego właśnie ta piosenka jest tak popularna w środowisku kibiców? Skąd wziął się jej fenomen? Wreszcie o czym opowiada?

Najprościej będzie zacząć od początku. Słowa „YNWA” zostały napisane w 1945 roku i miały stanowić pocieszenie dla rodzin ofiar II Wojny Światowej. Utwór ten skomponowali Richard Rodgers i Oscar Hammerstein II na potrzeby amerykańskiego musicalu Carousel, który w 1956 roku został zaadaptowany na film. Piosenka pojawia się, gdy bohaterka musicalu, dowiaduje się o samobójstwie męża. Przez lata „You’ll never walk alone” wykonywały takie sławy jak m.in. Frank Sinatra czy Elvis Presley.

Cover, który pokochali The Reds

Punkt zwrotny stanowił rok 1963, kiedy to młody brytyjski zespół Gerry and the Pacemakers postanowił nagrać cover piosenki. Utwór oraz sam zespół wspiął się na szczyty list, będąc wymieniany na równi z zyskującymi gigantyczną sławę The Beatles.

Są dwie główne teorie wyjaśniające, jak „YNWA” trafiło na piłkarskie stadiony – i obie dotyczą FC Liverpoolu. Według pierwszej z nich, Gerry Marsden – lider i wokalista zespołu Gerry and the Pacemakers, zaprezentował kopię singla menedżerowi The Reds, Billowi Shankly’emu podczas przedsezonowego turnieju. Według Tommy’ego Smitha, ówczesnego zawodnika, Shankly był „zachwycony tym, co usłyszał”. Reporterzy podróżujący z grupą wysłali do domu wiadomość, że to nowa piosenka klubowa.

Z kolei druga teoria mówi, że w tamtym czasie stadion Anfield w Liverpoolu był jednym z pierwszych, które miały system nagłośnienia. W formie rozrywki, przed meczem puszczano pierwszą dziesiątkę brytyjskiej listy przebojów, zdominowaną wtedy przez The Beatles i Gerry And The Pacemakers. Fani mogli usłyszeć lokalnych bohaterów. „Nigdy nie będziesz szedł sam” pozostawał na pierwszym miejscu listy przebojów przez około cztery tygodnie w 1963 r., stając się charakterystyczną melodią klubu. Kiedy piosenka wypadła z listy, a zarazem przestała być odgrywana na Anfield, fani zaczęli krzyczeć: „Gdzie jest nasza piosenka?!”, aż powróciła. Przesłanie w „YNWA” dało fanom The Reds nadzieję w trudnych czasach – zarówno na boisku, jak i poza nim.

Kibice Liverpoolu znaleźli swój hymn, tekst był łatwy do zapamiętania, a także podnosił na duchu. „You’ll never walk alone” nabrało znaczenia przede wszystkim po tragedii na stadionie Hillsborough.

Tragedia na Hillsborough: „YNWA” jako utwór ku pokrzepieniu serc

15 kwietnia 1989 r. Liverpool zmierzył się z Nottingham Forest w Sheffield. Stadion Hillsborough, zbudowany na Mistrzostwa Świata w 1966 roku, nie miał miejsc po zachodniej stronie dla odwiedzających kibiców. Gdy spóźnieni fani Liverpoolu wpadli na mecz, runęła jedna z barier odgradzających trybunę od boiska; spowodowało to śmierć 96 osób – najmłodszą ofiarą był 10-letni Jon-Paul Gilhooley, kuzyn wieloletniego kapitana i przyszłej legendy The Reds, Stevena Gerrarda.

W tamtym czasie prasa i opinia publiczna obwiniały za tę tragedię fanów. „You’ll never walk alone” stało się symbolem walki o upamiętnienie niesłusznie oskarżonych ofiar katastrofy. Kiedy piosenka jest śpiewana podczas meczów, inne kluby śpiewają wraz z fanami Liverpoolu, co jest wyjątkowym wydarzeniem w piłce nożnej.

Piosenka, która odmieniła losy finału LM

Utwór towarzyszy piłkarzom również w trudnych sytuacjach na boisku, kiedy mecz nie idzie po myśli The Reds. Tak było m.in. w 2005 roku, kiedy Liverpool przegrywał do przerwy 0:3 z AC Milan w finale Ligi Mistrzów. Legenda głosi, że inspirujący śpiew fanów dał graczom nadzieję, kiedy wszystko wydawało się stracone. Ten niewielki z pozoru akt buntu w obliczu przeciwności losu ożywił drużynę z Anfield, która ostatecznie po rzutach karnych pokonała Włochów i zdobyła Puchar Europu. Carlo Ancelotti, wówczas trener Milanu, został zapytany, który klub ma najlepszych fanów:

Moim zdaniem Liverpool. Kiedy kibice śpiewają tę piosenkę… Nie znam dobrze angielskiego, ale wtedy twoja skóra staje się… naprawdę ciężko to opisać.

Słowa „You’ll never walk alone” pojawiły się także w… najnowszym herbie Liverpoolu, co pokazuje, w jak wielkim stopniu przebój grupy Gerry and the Pacemakers wpłynęła na cały klub.

Warto dodać, że „YNWA” zostało zaadoptowane także przez inne drużyny piłkarskie. Utwór można usłyszeć także na Signal Iduna Park (Borussia Dortmund), De Kuip (Feyenoord Roterdam) czy na Celtic Park (Celtic Glasgow).

Na koniec prezentujemy pełny tekst „You’ll never walk alone” (razem z tłumaczeniem).

When you walk through a storm
Hold your head up high,
And don’t be afraid of the dark.
At the end of a storm,
There’s a golden sky.
And the sweet silver song of a lark.
Walk on through the wind. Walk on through the rain.
Though your dreams be tossed and blown…
Walk on, walk on, with hope in your heart.
And you’ll never walk alone… you’ll never walk alone.
Walk on, walk on, with hope in your heart.
And you’ll never walk alone…
You’ll never walk alone.

Tłumaczenie (za tekstowo.pl)

Gdy idziesz przez burzę
Trzymaj głowę wysoko
I nie bój się ciemności
Bo na końcu burzy
Jest złote niebo….
I słodka, srebrzysta piosenka skowronka;
Śmiało idź przez wiatr. Idź przez deszcz.
Choć Twe marzenia wydają się być porzucone i rozwiane.
Idź, idź z nadzieją w sercu.
A nigdy nie będziesz szedł sam… nigdy nie będziesz szedł sam.
Idź, idź z nadzieją w sercu.
A nigdy nie będziesz szedł sam…
Nigdy nie będziesz szedł sam!

Źródło: francemusique.fr/goal.com/classicfm.com/Opracowanie własne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: